Logowanie

Moda na czterech łapach - zaprojektuj ubranko dla psa!

Kelly - Niespełnione marzenia

2 lipiec 2008

Niespełnione marzenia… (czyli świat według Kelly)

Ci, których znam, mówią, że marzenia się spełniają, więc… marzę… każdego dnia i każdej nocy, kiedy zwijam się w kłębek w kącie swojego boksu… Marzę cały czas, uparcie wierząc, że może dziś, może jutro pojawisz się w moim życiu i pokażesz mi ten inny świat, świat, który wciąż jest dla mnie tajemnicą.
Tak długo jestem w schronisku… tak, za wielką bramą, za którą zaczyna się świat tych zapomnianych, tych, które zostały skazane na wieczną tęsknotę. Mam dwa lata i przez te wszystkie dni, miesiące mój świat się nie zmienił. Wciąż jest mały, wyznaczony przez kraty i mur boksu, wciąż pusty, bo nie ma w nim człowieka, którego mogłabym nazywać swoim. Nie znam długich spacerów po lesie, nurkowania w wysokiej trawie, miękkiego legowiska, kolorowych piłek i ciepłej dłoni, która byłaby stworzona tylko dla mnie, tylko po to, by zanurzać się w mojej miękkiej sierści. Nie znam…a może już nie pamiętam, ale wiem, że to wszystko istnieje, że mogę mieć swoje drugie psie życie, drugą szansę, że… mogę być szczęśliwa.
Jestem kochana,sympatyczna. Wiem tylko, że w moim życiu może się wszystko zmienić za sprawą człowieka..., dlatego z bijącym sercem obserwuję wszystkich, którzy przechodzą obok krat i myślę po cichu: „Może to dzisiaj? Może ktoś zechce mnie pokochać? Może dziś ta wielka brama otworzy się dla mnie?” Podchodzę do krat, przytulam się do ludzkiej dłoni… Nie, to nie był mój dzień. Jeszcze nie…
Jeśli możesz mnie pokochać, nie czekaj… Jestem tutaj już tak długo. Tak wiele rzeczy mnie ominęło, tak wielu rzeczy jeszcze nie znam… Przyjdź, mój człowieku, i podaruj mi nowe życie.

Wciąż tutaj czekam… Czekam na ten dzień, kiedy przyjdziesz, Twoje ręce zanurzą się w mojej sierści i powiesz cicho: „Szukałem Cię i znalazłem”.

Kontakt:
Rybc!a
GG 5722414
email rybcia122@tlen.pl
GSM 691364660

Komentarze

  • Agata napisał(a):

    Moja Sonia też jest ze schroniska. Pamiętam, jak się cieszyła, kiedy nas zobaczyła i już wiedziała, że jej nie opuścimy. Trzymam kciuki za tą sunię.

Komentarz?

Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis